Samsung Galaxy S26 Ultra vs S25 Ultra : zero zmian w flagowcu

Samsung Galaxy S26 Ultra vs S25 Ultra : zero zmian w flagowcu

Koreański gigant technologiczny po raz kolejny budzi kontrowersje wśród fanów marki. Premiera najnowszego flagowca z serii Galaxy Ultra przynosi rozczarowujące wnioski dla tych, którzy oczekiwali znaczących ulepszeń. Porównanie dwóch generacji pokazuje, że ewolucja niemal stanęła w miejscu, a producent zdaje się testować granice cierpliwości swoich użytkowników.

Wydajność i podzespoły bez rewolucji

Procesor Snapdragon 8 Elite Gen 5 stanowi jedyną wymierną zmianę pod maską urządzenia. Problem polega jednak na tym, że wzrost mocy obliczeniowej będzie zauważalny wyłącznie w syntetycznych testach. Praktyczne zastosowanie tej różnicy pozostaje wątpliwe, szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę problemy z odprowadzaniem ciepła.

Konkurencja w postaci OnePlus już pokazała, że chłodzenie tego układu stanowi nie lada wyzwanie. Samsung, znany z konserwatywnego podejścia do systemów termicznych, raczej nie zaskoczy nas przełomem. Dodatkowo ograniczenie pamięci RAM do 12 GB na większości rynków (poza chińskim) budzi pytania o strategię producenta. Podczas gdy konkurencja oferuje 16 GB, koreańska marka decyduje się utrzymać status quo.

Pozytywnym elementem pozostaje przynajmniej brak procesora Exynos 2600, który zapewne przyniósłby więcej problemów niż korzyści. Użytkownicy mogą spać spokojnie, że nie będą zmuszeni do zmagania się z gorszą wersją układu na swoim rynku.

Komponent S25 Ultra S26 Ultra
Procesor Snapdragon 8 Elite Gen 4 Snapdragon 8 Elite Gen 5
RAM 12 GB 12 GB
Bateria 5000 mAh 5000 mAh
Ładowanie 45W 60W

Ekran identyczny jak bliźniak

Panel wyświetlacza to kolejny obszar, gdzie zmiana jest teoretyczna. Przekątna 6,9 cala, rozdzielczość QHD+, jasność szczytowa 2600 nitów oraz adaptacyjne odświeżanie od 1 do 120 Hz pozostają bez zmian. Jedyna różnica ? Oznaczenie matrycy z M13 na M14.

Ta generacyjna aktualizacja prawdopodobnie dostrzeżona zostanie jedynie przez specjalistyczne laboratoria dysponujące mikroskopami. Przeciętny użytkownik nie zauważy różnicy w codziennym użytkowaniu. Samsung twierdzi, że nowa matryca oferuje drobne ulepszenia, ale bez konkretnych danych trudno to zweryfikować.

Aparat fotograficzny z minimalnym postępem

Sekcja fotograficzna przynosi nikłe ulepszenia, choć nie w miejscu, którego oczekiwano. Matryce pozostają identyczne, jednak producent chwali się jaśniejszymi obiektywami. Teoretycznie powinno to przełożyć się na lepszą jakość fotografii w trudnych warunkach oświetleniowych.

Praktyka może okazać się jednak mniej optymistyczna. Konkurencja azjatycka, reprezentowana przez modele takie jak :

  • vivo X300 Ultra z zaawansowanym systemem stabilizacji
  • Oppo Find X9 Ultra oferujący lepsze możliwości peryskopowe
  • Xiaomi 17 Ultra z większymi matrycami

Te urządzenia wciąż wyprzedzają koreański flagowiec pod względem możliwości fotograficznych. Samsung będzie musiał polegać na usprawnieniach programowych, które zazwyczaj stanowią główny obszar jego przewagi.

Bateria i ładowanie pozostają zagadką

Historia dotycząca pojemności akumulatora przypomina serial o niespełnionych obietnicach. Początkowo mówiło się o znaczącym wzroście, potem o niewielkiej poprawie, a ostatecznie otrzymujemy identyczne 5000 mAh. To rozczarowujące, szczególnie gdy konkurencja oferuje baterie o pojemności 7500 mAh.

Producent próbuje ratować sytuację poprzez przyspieszenie ładowania do 60W. To faktycznie najszybszy standard jaki kiedykolwiek pojawił się w linii Galaxy. Czy jednak wystarczy to do zrekompensowania braku poprawy w pojemności ? Ostateczna odpowiedź pojawi się dopiero po dokładnych testach.

Optymalizacja energetyczna może pomóc, ale realne rezultaty zawsze wyglądają inaczej niż marketingowe obietnice. Użytkownicy intensywnie korzystający z urządzenia wciąż będą musieli sięgać po ładowarkę przed końcem dnia.

Wymiary fizyczne jako jedyna namacalna zmiana

Redukcja grubości do 7,9 mm oraz obniżenie wagi do 214 g stanowią jedyne fizycznie odczuwalne różnice. To faktycznie mile widziana poprawa ergonomii, choć trudno nazwać ją przełomem technologicznym.

W sieci pojawiają się głosy, że nowy model skierowany jest do osób wymieniających telefon po trzech lub czterech latach. Według tej narracji, właściciele modeli S22 Ultra lub S23 Ultra odczują znaczący postęp technologiczny. To jednak słabe usprawiedliwienie dla braku innowacji.

Największymi różnicami w porównaniu ze starszymi generacjami będą płaski ekran oraz nieznacznie ulepszona sekcja fotograficzna. Dla kogoś kto czekał kilka lat to może wystarczyć, ale czy nie powinniśmy oczekiwać więcej od flagowego produktu wiodącej marki ?

Aleksandra Wiśniewska
Retour en haut